61. TRUDNA SZTUKA ODPUSZCZANIA.

moja organizacja

moja (42)

Osobiste postanowienia regulują moją codzienność. Czasami są bardzo istotnym elementem dnia, czasami tylko migawką, o której po chwili zapominam. To jest bardzo ciekawe, że często musimy walczyć o to, by zapewniać swojemu organizmowi dokładnie to, co chcemy. Potrzebujemy do tego tabelek, motywatorów i dzwoniących przypomnień. Zwykłe „bycie dla siebie dobrym” jest trudne. Jednak myślę, że właśnie ta trudność, jest dla nas najlepsza.

Reklamy

60.ROCZNY BILANS MOICH NAWYKÓW.

moja organizacja

Untitled design

Pamiętam jak dziś ten dzień, gdy stwierdziłam, że chcę się z kimś podzielić moim sposobem działania. Jak widać, trochę poszalałam, bo za odbiorcę nie wybrałam sobie jednej osoby, ale puściłam informację w świat. Z każdym miesiącem apetyt rósł coraz bardziej, a Wy mogliście obserwować moje poczynania. Mija rok. Mija rok od momentu, gdy postanowiłam wziąć życie we własne ręce.

59. PRZEGLĄD TKANIN NA SEZON JESIENNO-ZIMOWY.

MODA I KRAWIECTWO

moja (41)

Każda pora roku ma w sobie jakiś urok, którego możemy doszukiwać się w wielu kwestiach naszego dnia codziennego. Ja w sezonie jesienno-zimowym pałam ogromną miłością do zimowej herbaty, cynamonu oraz ciepłych, otulających swetrów. Niestety, przez większość tych dni, pogoda nie zachęca nas do długiego przebywania na dworze, głównie przez deszcz i coraz niższe temperatury. Jak zatem kompletować garderobę, gdy za oknem zimno, sennie i mokro?

57. PODSUMOWANIE WRZEŚNIA – WDZIĘCZNY KONIEC DNIA.

moja organizacja, Uncategorized

moja (39)

Wrzesień był zawsze dla mnie miesiącem szczególnym – pod każdym względem. W powietrzu oprócz nadchodzącej jesieni dało wyczuć się również nutę ekscytacji, odgłos szybciej bijącego serca, nastawienie na przyjście nowego.

Mimo że już od wielu lat do szkoły nie chodzę, a wakacje zamieniłam na „urlop”, to nadal nie mogę odgonić od siebie tych wspomnień, uczuć i gotowości na to, że za chwilę rozpocznie się jakaś nieznana podróż.

54. KRAWIECKA RZECZYWISTOŚĆ… Z PRZYMRUŻENIEM OKA.

MODA I KRAWIECTWO

moja (35)

Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym coraz bardziej dochodzę do wniosku, że krawcowa to nie zawód, ale stan umysłu. Jak sobie pomyślę, ile wojen stoczyłam z Mężemmym na ten temat, to w zasadzie palce u jednej ręki nie wystarczą. To jednak może zrozumieć tylko osoba, która zasiada przed maszyną – czyli obiektem najwyższej rangi. Myślicie sobie, o co mi chodzi, ano…